Książka "Zdobyć koronę" Anna Czerwińska-Rydel (dla dzieci)

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak opowiedzieć swojemu dziecku historię największego polskiego himalaisty? Jak zaszczepić w nim pasję i miłość do gór? Jeśli tak, to pewnie wiesz, że nie jest to łatwe zadanie. Aby Ci pomóc, powstała książka Zdobyć koronę. Opowieść o Jerzym Kukuczce.

W czasie lektury będziecie towarzyszyć Jerzemu Kukuczce w przygodach i wyprawach górskich. Razem z nim będziecie cieszyć się ze zdobywania szczytów i znosić trudne doświadczenia porażki. Staniecie na szczycie każdego z czternastu ośmiotysięczników Korony Himalajów!

Przyjazna narracja oraz barwne ilustracje, w przystępny dla młodego czytelnika sposób, ukazują najlepsze czasy Polskiego Himalaizmu. Książka fascynuje, trzyma w napięciu i uczy najmłodszych jak podążać za własnymi marzeniami nie zważając na przeciwności losu.

Messner wygrał. Wszedł na wszystkie szczyty klasycznymi drogami, nie szukał nowych sposobów i wyjątkowo trudnych miejsc. Wszedł, zaliczył i był pierwszy. Czułem żal. Ale też i ulgę. Przecież ja mam własny cel. Kto mi przeszkodzi w jego realizacji?

Zdobyć koronę. Opowieść o Jerzym Kukuczce


To książka, której nie może zabraknąć w biblioteczce młodego czytelnika!

Dostępność: W magazynie
Wysyłamy w ciągu: 1-2 dni
£9.31
Specyfikacja
Typ wydawnictwa Książka
Forma literacka Literatura dziecięca
Autor Anna Czerwińska-Rydel
Wydawnictwo Na Szczyt
ISBN 978-83-943429-0-6
Rok wydania 2016
Ilość stron 192
Format 165 x 235 mm
Wnętrze książki Kolor
Oprawa Twarda
Język Polski
Ilustracje Marianna Oklejak
O Jerzym Kukuczce jerzy-kukuczka
Znaczniki produktu
Klienci, którzy kupili ten produkt nabyli również:

Album "Mój Pionowy Świat" Jerzy Kukuczka

Wyjątkowa, albumowa edycja legendarnej już, autobiograficznej książki Jerzego Kukuczki.
Ta pełna pasji, zaangażowania i poświęcenia dla gór historia zobrazowana została fotografiami z archiwum Jerzego Kukuczki, wyselekcjonowanymi i opracowanymi przez Jego syna – Wojtka. Portret najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku został uzupełniony wyjątkowymi kadrami, wykonanymi podczas zdobywania Korony Himalajów, górskich wycieczek, towarzyskich spotkań czy rodzinnych uroczystości.
Wydanie powstało na dwudziestą piątą rocznicę śmierci himalaisty.



Wreszcie najwspanialszy moment w każdej wspinaczce. Chwila, kiedy od szczytu dzieli mnie już tylko kilka kroków, kiedy wiem, że już nic nie stanie mi na przeszkodzie, kiedy wiem, że zwyciężyłem… Zwyciężyłem nie górę czy pogodę, lecz przede wszystkim siebie, swoją słabość i swój strach. Kiedy mogę już podziękować górze, że i tym razem była dla mnie łaskawa. Tych chwil nie oddam nikomu za żadne skarby i jeżeli muszę w drodze do szczytu pokonywać przeszkody i ocierać się o nigdy nie określoną granicę między kalkulowanym ryzykiem a ryzykanctwem, to trudno, zgadzam się. Zgadzam się na walkę ze wszystkimi niebezpieczeństwami, które na mnie czyhają. Zgadzam się na wiatry, które tygodniami biją w ściany namiotów i doprowadzają do granicy szaleństwa. Zgadzam się na drogi prowadzone na granicy wytrzymałości. Zgadzam się na walkę. Nagroda, którą otrzymuje za te trudy, jest niebotycznie wielka. Jest nią radość życia.

Fragment książki „Mój pionowy świat"



£18.82 £14.59

Książka "Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście" Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski



Śmierć przeżywa się wszędzie jednakowo mocno, tylko reakcja na nią w górach jest nietypowa, bo takie są warunki. Ginie mój partner, a ja nie mogę się rozkleić. Nie mogę usiąść i rozmyślać. Nikt przecież po mnie nie przyjdzie, nie pomoże mi. Muszę iść dalej, bo inaczej i ja zginę.

Jerzy Kukuczka



„Kukuczka” – ten portret legendarnego himalaisty to coś więcej niż rzecz o determinacji i górach. To zapierająca dech opowieść o granicach ryzyka, które bywają granicami człowieczeństwa.

– Logicznie rzecz biorąc, nie powinienem z tobą jechać, bo wszyscy ludzie koło ciebie giną – powiedział Jerzemu Kukuczce w oczy jeden z kolegów alpinistów. Upiorne fatum czy faktycznie był odpowiedzialny za śmierć, która niemal zawsze podczas jego wypraw zbierała żniwo? Czy skoro już komuś nie możesz pomóc, bo odpadł od ściany lub umarł na obrzęk płuc, nie powinieneś już wchodzić na szczyt, po wielu miesiącach przygotowań będący w zasięgu ręki, spełniając swe marzenia?

Jak to się stało, że niewysoki, małomówny chłopak ze Śląska, elektromonter po szkole zawodowej, stał się „wielki”? Autorzy, dysponując ogromnym materiałem – pamiętnikarskimi zapiskami Kukuczki i jego książkami, rozmowami z żoną Cecylią, wywiadami z członkami wypraw, w jakich Kukuczka uczestniczył itd. – stworzyli fascynujący portret człowieka uparcie dążącego do celu, pełnego sprzeczności i zdającego sobie sprawę, że wszystkiego i wszystkich nie da się w życiu pogodzić, od młodości naznaczonego czyhającą w pobliżu śmiercią. Miał dwadzieścia trzy lata, gdy po raz pierwszy stracił w górach swego przyjaciela, rówieśnika. I czterdzieści, odpadając w 1989 roku od południowej ściany Lhotse stanowiącej bodaj najtrudniejszą próbę dla alpinisty. Tego ostatniego dnia zapisał w pamiętniku dwa zagadkowe słowa: Paradise – Raj… Ciała nie odnaleziono, grób jest… pusty!



Mam uznanie dla autorów – Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego – za odwagę w odkrywaniu pełni osobowości Kukuczki. Nie wystarczyła im ta znana wszystkim, spreparowana dla potrzeb mediów legenda. Autorzy starali się pokazać złożoność człowieka. (…) Ta biografia jest napisana z szacunkiem i ze zrozumieniem, z humorem i empatią. Podobnie jak w przypadku samego bohatera jest to mistrzowskie dzieło, wykonane w najlepszym stylu

Ze wstępu Bernadette McDonald



W góry wyruszał, bo tam czuł smak wolności, bo to była jego pasja i niekończąca się przygoda. Nie lubił dzielić się swoimi przeżyciami z gór i podejrzewam, że zabrał ze sobą wiele tajemnic, których nigdy nie poznamy. Czytam tę książkę i widzę jego portret jak we śnie. Łzy cisną się do oczu same. Pozostały mi tylko piękne wspomnienia i pamięć, pamięć, która trwa bez końca.

Cecylia Kukuczka, żona



Dla wielu osób z mojego pokolenia Kukuczka był herosem. Jednym z półbogów, którzy z uporem maniaka zdobywali kolejne ośmiotysięczniki. Ale mało kto w ludowej wówczas Polsce domyślał się, jaką cenę za chwile wolności podczas kolejnych wypraw przychodziło mu płacić. A także jego najbliższym. Oto prawdziwa opowieść o człowieku, który prawie dobrnął do celu...

Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia



Szara komunistyczna codzienność. Polska pełna niedorzeczności, ograniczeń, kontroli i zatopiony w niej, z pozoru zwyczajny człowiek. Człowiek, który miał wizję, marzenia i siłę, by za nimi podążyć. W drodze na szczyt, dosłownie i w przenośni, musiał stawiać czoła przeciwnościom świata zewnętrznego… Brak sprzętu, ograniczone możliwości wyjazdu poza granice PRL, skromne środki finansowe. Ale Kukuczka tropił też swoje własne, wewnętrzne ograniczenia i im silniej stawały mu na drodze, tym w bardziej robił się zdeterminowany. Dla wszystkich tych, którzy marzą i pragną swoje marzenia urzeczywistniać, postać Kukuczki i ta książka z całą pewnością będzie bardzo inspirującą lekturą w drodze do zdobycia Korony Własnego Życia.

Jacek Masłowski. Coach, psychoterapeuta



£9.31 £7.19

Książka "Na Szczytach Świata" Jerzy Kukuczka i Tomasz Malanowski

"Na szczytach świata” to zapis wysokogórskich wspomnień najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku – Jerzego Kukuczki. Wywiad rzeka przeprowadzony i opracowany przez Tomasza Malanowskiego. Szczera i otwarta rozmowa na wiele górskich tematów. O trudnych początkach – korzeniach późniejszych himalajskich sukcesów. O walce z samym sobą i drogach na czternaście najwyższych szczytów świata. O doborze partnera wspinaczkowego. O śmierci i przyjaźni. O wyborze – pomóc i narazić siebie czy ratować własne życie. O skomplikowanych, przygotowaniach do wypraw, rozpoczynających się niejednokrotnie od malowania kominów. I o wielu, wielu bliskich sercu Jerzego Kukuczki sprawach. W prosty, odarty z górskiej martyrologii, szczery sposób, ujęty w swobodny dialog.

To, co zaczęło się ze mną dziać wieczorem i prześladowało następnego dnia na grani, napełniło mnie niepokojem, nawet lękiem. Kiedy gotowałem wieczorny posiłek, cały czas miałem nieodparte wrażenie, że muszę zrobić go dla dwóch. Co więcej, byłem przekonany o czyjejś obecności w namiocie i nie dam głowy, czy przypadkiem nie usiłowałem z tym kimś rozmawiać. Czułem się bardzo dobrze, nic mi nie doskwierało. Skąd więc te majaki? A może mi się tylko zdaje, że wszystko jest w porządku? Takie pytania dręczyły mnie na równi ze zwidami. Wtedy na nowo ogarnęła mnie niepewność, czy aby dobrze robię, idąc w górę. Rano, kiedy wychodziłem w kierunku szczytu, złudzenie czyjegoś towarzystwa nadal mnie nie opuszczało. Łapałem się na tym, że staję, aby poczekać na tego drugiego, że co jakiś czas robię mu miejsce, aby zmienił mnie na prowadzeniu. I jeszcze te gwiazdy. W pewnym momencie rzuciłem okiem na Tybet i aż usiadłem. Na dziennym niebie zobaczyłem je wyraźnie migocące niczym w nocy. Przymknąłem powieki, potem spojrzałem na zegarek. Dochodziła 13, kiedy znów spojrzałem na niebo. Gwiazdy nadal świeciły…

Fragment książki „Na szczytach świata”



£8.25